Teatr Polski w Bielsku-Białej zaprasza na spektakl brazylijskiego autora.
Konia z rzędem temu, kto rozstrzygnie, czy "Mały Książę" to książka dla młodszych czytelników, czy dla dorosłych. Podobnie jest z "Moim drzewkiem pomarańczowym" - magiczną, momentami autobiograficzną powieścią, którą w 1968 roku napisał Brazylijczyk José Mauro de Vasconcelos. W ręce Roberta Talarczyka, aktora i dyrektora Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, książka wpadła jakieś 20 lat temu. - To nie była moja książka z dzieciństwa - byłem już na studiach i wiedziałem od razu, że to jedna z tych powieści, które zostają w pamięci na zawsze, i że ilekroć będę do niej wracał, będzie nabierała nowych znaczeń - dziś przecież czytam ją na nowo już jako dorosły 40-latek - przyznaje Talarczyk, który teraz przeniósł ją na deski swojego teatru. Z przebogatej historii o chłopcu Zezé Talarczyk musiał zrezygnować z części wątków - To jak z "Cholonkiem". Trzeba było dokonać wyboru podczas pracy adaptacyjnej, by stworzyć dwugodzinny sp